Od otwarcia muru do zjednoczenia Niemiec, które odpowiada ło woli Niemców w obu państwach niemieckich, upłynęło jeszcze jedenaoecie miesięcy. W pierwszych (i ostatnich) wolnych wyborach do Izby Ludowej 18 marca 1990 roku zdecydowana większooeć Niemców wschodnich głosowała na partie, żądające szybkiego przystąpienia NRD do Republiki Federalnej. Podobnie jak wczeoeniej niemiecko-niemiecką unię walutow ą oba państwa niemieckie wynegocjowały je latem 1990 roku na mocy układu. Równolegle do tego Republika Federalna i NRD porozumiały się z czterema mocarstwami ponoszą- cymi odpowiedzialnooeć za Berlin i Niemcy jako całooeć, tzn. Stanami Zjednoczonymi, Związkiem Radzieckim, Wielką Brytani ą i Francją, w ramach ukadu „2 plus 4” (Układ „2 plus 4“) w sprawie warunków zewnętrznych i kwestii bezpieczeństwa zjednoczenia Niemiec.
Kwestia niemiecka została rozwiązana w 1990 roku w myoel starego żądania „jednooeć w wolnooeci”. Ponieważ mog- ła ona ulec rozwiązaniu tylko za zgodą wszystkich sąsiadów, oznaczało to także koniecznooeć rozwiązania innego problemu stulecia – kwestii polskiej. Warunkiem zjednoczenia Niemiec w granicach z 1945 roku było ostateczne, obowiązujące w oewietle prawa międzynarodowego uznanie polskiej granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej.
Zjednoczone Niemcy w swoim własnym rozumieniu nie są „postnarodową demokracją woeród państw narodowych”, jak w 1976 roku Karl Dietrich Bracher nazwał „starą” Republikę Federalną, ale postklasycznym, demokratycznym państwem narodowym woeród innych państw – silnie zintegrowanym w ponadnarodowym związku państw Unii Europejskiej (UE), w którym częoeć zwierzchnictwa narodowego sprawowana jest wspólnie z innymi państwami członkowskimi. Wiele dzieli drugie niemieckie państwo narodowe od pierwszego – mianowicie wszystko to, co uczyniło z Rzeszy Bismarcka państwo wojskowe i autorytarne. Ale pomiędzy pierwszym i drugim państwem istnieje także pewna ciągłooeć. Zjednoczone Niemcy jako państwo prawa i państwo konstytucyjne, jako państwo federalne i socjalne stoi na gruncie tradycji, sięgających głęboko XIX stulecia. To samo dotyczy powszechnego, równego prawa wyborczego oraz kultury parlamentarnej, powstałej już w okresie cesarstwa w Reichstagu. Nie można także pominąć ciągłooeci terytorialnej. W układzie „2 plus 4”, będącym dokumentem założycielskim zjednoczonych Niemiec w oewietle prawa międzynarodowego, utrwalono jeszcze raz opcję „małoniemiecką” – oddzielną państwowooeć Niemiec i Austrii.
Od 1990 roku kwestia niemiecka jest rozwiązana, ale kwestia europejska pozostaje nadal otwarta. Po dwóch etapach rozszerzenia w 2004 i 2007 roku UE obejmuje dwanaoecie kolejnych państw, z których dziesięć do epokowego zwrotu 1989/91 było rządzonych przez komunistów. Wszystkie te państwa ukształtowane przez w dużej mierze wspólną tradycję prawną, dawny rozdział władzy kooecielnej i oewieckiej oraz książęcej od stanowej, ale i dooewiadczenia zabójczych skutków waoeni religijnych i narodowych oraz nienawioeci rasowej, należą do starego Zachodu. Scalanie się podzielonych częoeci Europy wymaga czasu. Może zakończyć się ono powodzeniem tylko wtedy, gdy wraz z rozszerzaniem Unii będzie szło w parze pogłębianie procesu europejskiego zjednoczenia. Ale pogłębianie tego procesu wymaga czegooe więcej niż samych reform instytucjonalnych. Wymaga ono wspólnego zastanowienia się nad historią Europy i wynikającymi z niej wnioskami. A wnioskiem dominującym jest przekonanie o powszechnym obowiązywaniu wartooeci zachodnich, a przede wszystkim niezbywalnych praw człowieka. Są to wartooeci, które Europa i Ameryka stworzyły wspólnie, za którymi się opowiadają i które zawsze będą miarą ich oceny.